Sprawdź otwarte kluby >
Strefa klienta

Napoje energetyczne alternatywą dla kawy?

W dobie wiecznego zapracowania, kiedy brakuje czasu dosłownie na wszystko, większość z nas nie wyobraża sobie normalnego funkcjonowania bez odpowiedniej dawki kofeiny. Wspomniany środek psychoaktywny działa przecież pobudzająco na układ nerwowy, usuwa zmęczenie, poprawia nastrój i koncentrację oraz zwiększa wydolność fizyczną organizmu (!) Kofeinę znajdziemy w lubianej przez większość osób kawie, jednak nie jest to jedyne źródło wspomnianej substancji. Jako alternatywę można wskazać m.in. napoje energetyczne (zwane potocznie energetykami), których zaletą jest fakt, że, dzięki szczelnym opakowaniom przez długi czas nie tracą swoich walorów smakowych.

Oczywiście, jak każdy produkt przeznaczony do spożycia, napój pobudzający również podlega pewnym normom i może być dawkowany w określonych ilościach, których nie należy przekraczać przez wzgląd na własne bezpieczeństwo. Czy w tej sytuacji powinniśmy się martwić, że po opróżnieniu więcej, niż jednej puszki tzw. energetyka nagle zaczniemy odczuwać intensywne kołatanie serca lub dostaniemy ataku drgawek? Odpowiedź brzmi: nie, jeśli będziemy się stosować do instrukcji zawartych na opakowaniu. Wartość podana na puszce napoju energetycznego jako zalecane dzienne spożycie jest absolutnie bezpieczna, gdyż nad jej określeniem pracują specjaliści zajmujący się badaniami toksykologicznymi.

Wspomniane testy przeprowadzane są zgodnie z określonymi standardami, w których wskazana jest najwyższa dawka każdego składnika zawartego w napoju energetycznym, jaką może przyjąć zdrowy człowiek. Spożywanie energetyków w większości przypadków nie jest więc szkodliwe, pod warunkiem, że osoby, które sięgają po energetyki nie cierpnią na choroby serca, nadciśnienie lub inne przypadłości zdiagnozowane przez lekarza. Skąd więc bierze się tak duża nieufność wobec napojów pobudzających? Powodem jest fakt, że zawierają one związki, których nazwy często brzmią obco. Z niewiedzy na temat znaczenia widniejących na puszce określeń bierze się przekonanie, że substancje te są szkodliwe dla organizmu.

Kiedy przeciętny człowiek, który stara się zdrowo odżywiać sięga po puszkę napoju i odkrywa, że na pierwszym miejscu listy składników widnieje nieznany mu bliżej związek DHMO (monotlenek diwodoru) ze zniechęceniem odkłada produkt na półkę. Wiele osób w tym momencie powiedziałoby: „Słusznie!“, a my moglibyśmy przyznać im rację, gdyby nie fakt, że ów „groźny“ środek to po prostu… zwykła woda. Powyższy przykład doskonale pokazuje, że nim zaczniemy krytykować energetyki, powinniśmy raczej dokładnie przeczytać ich skład i spróbować się dowiedzieć, w jaki sposób poszczególne elementy z listy wpływają na nasz organizm. Dopiero wówczas będziemy mogli świadomie dokonać wyboru właściwego napoju oraz jego maksymalnej ilości, którą możemy spożyć.

Typowy napój energetyczny składa się przede wszystkim z wody, kwasu cytrynowego, sodu, dwutlenku węgla, aromatów, kofeiny, witamin z grupy B, tauryny oraz słodzika lub cukru. Wpływ spożywania kofeiny na organizm został opisany już wcześniej, jednak warto powiedzieć kilka słów więcej na temat trzech ostatnich spośród wymienionych powyżej składników. Jeśli chodzi o witaminy z grupy B mają one wpływ na układ nerwowy, łagodzą napięcia oraz poprawiają sprawność intelektualną. Niektóre z nich zapobiegają również problemom jelitowo-żołądkowym i wspomagają układ odpornościowy. Tauryna jest  związkiem, który wspomaga regenerację mięśni po wysiłku fizycznym. Jak duże znaczenie ma natomiast fakt, czy napój jest słodzony cukrem, czy słodzikiem? Otóż, kiedy jesteśmy aktywni fizycznie i chwilowo brakuje nam energii śmiało możemy sięgnąć po napój energetyczny bez cukru, ponieważ zawiera znikomą ilość kalorii. Dla porównania: w zwykłej puszce napoju słodzonego cukrem znajduje się około 60 kcal na 100 ml i około 70 g cukru (czyli 7 łyżeczek), natomiast w napoju, w którym cukier jest zastąpiony słodzikiem tych kalorii jest jedynie 2-4 na 100 ml. Wielu osobom słodzik nie wydaje się jednak składnikiem budzącym zaufanie i zastanawiają się czy jego przyjmowanie będzie bezpieczne. Jak wygląda prawda?

Otóż, istnieją 3 typy słodzików używanych w procesie produkcji energetyków: aspartam, acesulfam K oraz sukraloza. Zalecane dzienne normy spożycia tych substancji są tak wysokie, że nawet, jeśli wypijemy w ciągu jednego dnia kilkanaście puszek napojów energetycznych zawierających aspartam, acesulfan K czy sukralozę nie będziemy w stanie przekroczyć bezpiecznych dla zdrowia dawek. Oczywiście, nie zalecam łapczywego pochłaniania tak wielkich ilości energetyków, jednak jeśli raz na jakiś czas sięgniemy po puszkę napoju bez cukru opisane postępowanie nie będzie miało negatywnego działania na nasz organizm. Wręcz przeciwnie: przyjmiemy wówczas pożądaną w danej chwili dawkę kofeiny bez konieczności łamania zasad swojej diety.

Podsumowując, spożywanie energetyków nie może nam zaszkodzić, pod warunkiem, że bierzemy pod uwagę swój aktualny stan zdrowia. a także stosujemy się do zaleceń producenta zamieszczonych na opakowaniu.

O autorze:

Patryk Jastrzębski – na co dzień trener personalny i dietetyk oraz instruktor fitness, który chętnie dzieli się wiedzą z każdym, kto zwróci się do niego po radę. Od najmłodszych lat interesował się różnymi dziedzinami sportu – m.in. pływactwem i piłką nożną. Patryk nieustannie dąży do poszerzenia swojej wiedzy, dlatego obecnie kształci się na kierunku masażysta oraz rehabilitant w dziedzinie sportu. Dzięki swojej pasji, wytrwałości oraz sympatycznemu usposobieniu jest dla podopiecznych nie tylko dietetykiem i trenerem, ale również najlepszym kumplem!