Sprawdź otwarte kluby >
Strefa klienta

Muscule mind connection

Jeśli jesteś jedną z osób, która chce świadomie pracować z ciałem i uważasz, że możesz więcej, oto artykuł przeznaczony dla Ciebie! Tekst został poświęcony jednej prostej rzeczy, która pomoże Ci w doborze obciążenia i wyznaczeniu sobie odpowiedniej objętości treningowej (czyli ilości wspomnianego obciążenia, z jakim będziesz pracować) np. przez najbliższy tydzień, czy miesiąc.

Pojęcie „muscule mind connection” to nic innego, jak czucie ciała i oporu, jaki sobie dobieramy podczas pracy nad konkretnymi partiami mięśniowymi. Zakładając, że umiemy w pełni kontrolować opór celujący w wybrane grupy mięśniowe i akcentować pracę, wykluczamy wówczas zjawisko kompensacji. Oznacza to, że wykonujemy ruchy angażujące sąsiednie grupy mięśniowe, czyli dane grupy mięśniowe przejmują „to”, co powinna „wziąć” np. klatka piersiowa. Trzymając się powyższego przykładu mięśnie, które powinniśmy zaangażować to przede wszystkim mięsień piersiowy większy i jego 3 aktony, które pracują na różne sposoby w różnych wariancjach ćwiczebnych.

Niestety, często na skutek złego ustawienia łopatki, wady postawy – np. wzmożonej kifozy piersiowej i postawy „zamknięcia klatki piersiowej” na skutek ustawienia ramion nadmiernie ku przodowi, angażujemy bardziej mięsień naramienny, minimalizując jednocześnie ilość pracujących jednostek włókien mięśnia piersiowego większego. Przykłady można tutaj mnożyć, dlatego sami powinniśmy się zastanowić, czy aby na pewno wykonujemy ruch tak, aby pracę wykonała pożądana grupa mięśniowa. Jeśli nie, powinniśmy się zastosować do zasady „muscule mind connection”, czyli świadomej pracy z mięśniem. Dobieramy wówczas obciążenie w taki sposób, by najpierw technicznie „zaatakować” mięsień.

Poprawna technika powinna towarzyszyć nam w każdym ćwiczeniu, dlatego jeżeli mamy jakieś wątpliwości nie bójmy się pytać o rady trenerów na siłowni. Zdecydowanie skróci to naszą drogę do wyznaczonego celu. Nie bójmy się również redukowania wykorzystywanego podczas ćwiczeń ciężaru. Wiele osób uważa, że jeśli już uniesie X kg, to przed nimi już tylko constans albo progresja. Takie postępowanie nie jest błędne, ale tylko w przypadku, gdy spełniamy wszystkie warunki dobrze wykonanego powtórzenia na danym poziomie progresji ciężarowej.

Świadomy ruch, czucie i skupienie na pracy czasem pomaga w zdystansowaniu się do liczby powtórzeń. Jasne, że są pewne ustalone normy 10 powtórzeń, 8 powtórzeń, 6 powtórzeń, czy nawet 1 powtórzenia. Każda z tych opcji może dać nam zamierzony efekt i jest to pewna rama dzięki, której wiemy czy posuwamy się „do przodu”, jednak nie jest najważniejsze, by za wszelką cenę „docisnąć” do 8 powtórzeń. Dlaczego? Mięsień nie liczy nam powtórzeń, lecz „odbiera” naszą pracę na sposób przemian biochemicznych i mechanizmu uszkadzania włókien poprzez odpowiednio poprowadzony ruch. To jest odpowiednie podłoże do regeneracji lub nawet nadregeneracji (superkompensacji), gdzie realizowana w skupieniu praca nad właściwym wzorcem biomechanicznym prowadzi do poprawy wybranych cech motorycznych i lepszego funkcjonowania twojego ciała.

 

O autorze:

Robert Wróblewski – absolwent Wychowania Fizycznego i Fizjoterapii na Politechnice Opolskiej. Czynnie działający trener personalny i instruktor Group Training (GT) wyróżniający się w pracy dużym poczuciem humoru i zaangażowaniem. Ukończył kursy terapii manualnej (Plaatsman Concept I i II) oraz rehabilitacji w sporcie (PIFiS). Na co dzień pracuje w ośrodku rehabilitacji.